• Aktualny numer
  • Archiwum
  • Redakcja
  • O nas

lipiec 2016, nr IX
Niezależny portal prasowy miasta i gminy Mszczonów

Rząd zmieni decyzję w sprawie 400kV?

Foto: David Neale (CC-BY-SA-2.0)

Od czasu ogłoszenia przez Polskie Sieci Elektronergetyczne S.A. decyzji w sprawie lokalizacji linii wysokiego napięcia 400kV bieg wydarzeń gwałtownie przyspieszył – doszło do szeregu spotkań samorządowców z przedstawicielami rządu i parlamentu, a samorządy zgodnie ogłosiły, że decyzja o przebiegu linii wzdłuż drogi krajowej nr 50 nie jest jeszcze ostateczna – mimo że tak nadal określa ją inwestor.
Na początku czerwca samorządowcy z gmin dotkniętych nową trasą przebiegu linii spotkali się z pełnomocnikiem rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej Piotrem Naimskim, który podjął decyzję o powołaniu dodatkowego zespołu ekspertów. Zespół ten zweryfikuje wyniki analizy wielokryterialnej, dokonanej uprzednio przez prof. Andrzeja Kraszewskiego na zlecenie PSE. Wyniki tej weryfikacji poznamy już na początku lipca.

Dyskusja w Sejmie
W dniu 21 czerwca odbyło się też posiedzenie sejmowej Komisji do spraw Energii i Skarbu Państwa, na której Polskie Sieci Elektroenergetyczne przedstawiły dotychczasowy przebieg prac związanych z projektowaniem linii. Zdaniem inwestora obecny przebieg został ustalony nie tylko przy udziale ekspertów, ale też społeczeństwa i jest wynikiem żmudnych rozmów – najpierw w ramach Forum Dialogu pod auspicjami Sejmiku Województwa Mazowieckiego, a później w ramach powołanej przez inwestora Grupy Roboczej.
Uczestnicy posiedzenia – m.in. posłowie i samorządowcy – zwracali jednak uwagę na pośpiech, z jakim dokonano zmiany przebiegu linii. Podkreślano, że ustalenie poprzedniej lokalizacji (m.in. przez gminy Żabia Wola, Radziejowice i Jaktorów) poprzedzone było wieloletnimi analizami, podczas gdy decyzja o wyborze wariantu wzdłuż drogi krajowej nr 50 (m.in. przez gminę Mszczonów), zapadła na zaledwie kilku posiedzeniach Grupy Roboczej (notabene sami uczestnicy Grupy Roboczej zaprzeczają, aby podjęli jakiekolwiek decyzje). Wskazywano również, że sama analiza wielokryterialna prof. Kraszewskiego jest niewiarygodna – reprezentujący gminę Wiskitki urbanista Piotr Fogel stwierdził wręcz, że w analizie tej roi się od błędów. Prof. Andrzej Kraszewski stwierdził natomiast, że jest gotów bronić swoich ustaleń przed dowolnym gremium.
W konkluzji ustalono, że potrzebna jest głębsza analiza, która ostatecznie wskaże najlepszy przebieg linii, to jest taki, który w jak najmniejszym stopniu będzie szkodliwy społecznie. Wszystkie strony sporu wokół linii 400kV zgodnie podkreślały także, że sama linia jest potrzebna i musi zostać zbudowana – tego rodzaju inwestycji nie należy jednak lokalizować w pośpiechu.

Poniżej publikujemy skrócony zapis ponaddwugodzinnego posiedzenia – pełna wersja dostępna jest w Systemie Informacyjnym Sejmu, skąd zaczerpnęliśmy nasz materiał:



Wystąpienie burmistrza
Gminę Mszczonów na posiedzeniu komisji reprezentował burmistrz Józef Grzegorz Kurek. W swoim wystąpieniu podał w wątpliwość konieczność zmiany przebiegu linii w stosunku do wariantu przewidzianego dotychczas w wojewódzkim planie zagospodarowania przestrzennego (Żabia Wola – Radziejowice – Jaktorów). Wskazał, że wszystkie zainteresowane gminy wiedziały o takim przebiegu, natomiast winą za obecny konflikt obarczył gminę Jaktorów, której mieszkańcy podnosili w czasie protestów, jakoby nie wiedzieli o inwestycji. Burmistrz postulował także wyłączenie samorządów i strony społecznej z procesu decyzyjnego, tak aby ustalenia właściwego korytarza dla inwestycji mogli dokonać niezależni eksperci.

Poniżej publikujemy pełne wystąpienie burmistrza Kurka:



Tak oto burmistrz – idąc pod prąd stanowisku ministra Naimskiego, a także przewodniczącego sejmowej komisji Marka Suskiego, którzy apelowali o podjęcie rozmów z inwestorem – próbuje odsunąć od siebie jakąkolwiek odpowiedzialność za ewentualny przebieg linii przez naszą gminę (jak sam stwierdził – obawia się, że mieszkańcy wywiozą go na taczkach, jeśli podejmie jakiekolwiek próby uzgodnienia dokładnej trasy takiego przebiegu).
Gdyby jednak dodatkowa analiza potwierdziła przebieg linii wzdłuż drogi krajowej nr 50, to oczekiwalibyśmy, żeby burmistrz nie pozostawiał wytyczenia dokładnej trasy przez naszą gminę zewnętrznym ekspertom. Samorząd odpowiada za przyszłość gminy i – niestety – z piastowaniem funkcji publicznych wiąże się nie tylko wysłuchiwanie pochwalnych pieśni, ale przede wszystkim odpowiedzialność. Dlatego oczekujemy, że burmistrz podejmie się w takim wypadku niewygodnego dla siebie zadania ustalenia wraz ze stroną społeczną trasy najmniej szkodliwej dla mieszkańców. A jeśli nie potrafi udźwignąć tej odpowiedzialności z obawy przed utratą stanowiska – nie powinien pełnić swojej funkcji.
O takim wspólnym wytyczaniu przebiegu linii na poziomie gmin mówimy zresztą nie bez kozery, gdyż inwestor nie czeka na wynik dodatkowej analizy i jak gdyby nigdy nic śle pisma do samorządów z prośbą o przekazanie uwag mieszkańców i informacji o planowanych inwestycjach wzdłuż drogi nr 50. Czy w tej sytuacji możemy mieć nadzieję na rzetelną analizę ze strony powołanego przez ministra grona ekspertów? Nie uprzedzajmy jednak faktów – zaczekajmy na wyniki.

Redakcja i wydawca: Radosław Botev (redaktor naczelny), ul. Szkolna 49, 96–323 Lutkówka. Miejsce wydania: Lutkówka.

© Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt: Darmowe Szablony Stron